Menu

Żołnierze Wyklęci

Zapomniani Bohaterowie

Kpt. NSZ Henryk Flame „Bartek”

Henryk Flame ps.„Bartek”(1918-1947) urodził się we Frysztacie na Zaolziu. Ukończył m.in. Bielską Szkołę Przemysłową, po czym w 1936 ochotniczo wstąpił do Wojska Polskiego służąc w 2 Pułku Lotniczym w Krakowie, gdzie odbył kurs mechanika samolotowego oraz pilotażu. Umiejętności te umożliwiły mu szkolenie w Szkole Podoficerów Lotnictwa dla Małoletnich w Bydgoszczy. 

W 1939 r. walczył jako pilot w obronie Warszawy w 123 eskadrze myśliwskiej przydzielonej do Brygady Pościgowej, następnie na Lubelszczyźnie. Po agresji sowieckiej na Polskę przedostał się na Węgry. Internowany, zbiegł z obozu, ale został  ujęty i osadzony w obozie jenieckim w Austrii włączonej do III Rzeszy. Zwolniony dzięki staraniom rodziny. Po powrocie do Czechowic włączył się w działalność konspiracyjną w szeregach ZWZ-AK. Pracował na kolei. W 1943 poszukiwany przez Niemców utworzył niewielki oddział partyzancki podporządkowany dywersji Okręgu Śląskiego Armii Krajowej. Jesienią 1944 podporządkował się dowództwu Narodowych Sił Zbrojnych. Po przejściu frontu, w lutym 1945 r. współtworzył wraz ze swoimi ludźmi pierwsze struktury Milicji Obywatelskiej w Czechowicach, z funkcją podoficera broni.  

W maju 1945 zagrożony aresztowaniem przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego wrócił do lasu, skupiając wokół siebie dawnych i nowych żołnierzy z intencją walki o niepodległą Polskę. Od lata 1945 do jesieni 1946 pod jego dowództwem walczyło kilkuset partyzantów, łączników i wywiadowców podzielonych grupy bojowe. Jego oddział stał się znaczącą siłą zbrojną i solą w oku „władzy ludowej”. Przeprowadzili na terenie powiatów bielskiego, cieszyńskiego i żywieckiego blisko 340 akcji zbrojnych. Najbardziej spektakularnym wyczynem było opanowanie Wisły w dniu Święta 3 Maja w 1946  i przeprowadzenie ulicami miejscowości defilady w umundurowaniu i pod bronią. W wyniku nieustających represji, obław i działalności agentów bezpieki „Bartek” podjął we wrześniu 1946 próbę przerzutu swoich ludzi na Zachód, do amerykańskiej strefy okupacyjnej. Później okazało się, że działania te przygotowali agenci komunistycznego Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego. 

W rezultacie operacji bezpieki na Śląsku Opolskim, funkcjonariusze UBP zamordowali ponad 100 partyzantów. Sam Henryk Flame zdołał im wówczas uciec w Gliwicach. Na przełomie 1946/1947 „Bartek” ukrywał się w Beskidzie Śląskim z kilkuosobowym oddziałem. W marcu 1947 ujawnił się w ramach amnestii. Podjął pracę jako ślusarz. W grudniu 1947  został zamordowany przez milicjanta w Zabrzegu. Pochowany został na cmentarzu przy parafii św. Katarzyny w Czechowicach.